Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄
Do dziś przechodzą cię ciarki na samą myśl o wątróbce, zupie mlecznej, szpinaku czy brukselce? Przygotujmy je na nowo, z pomysłem, nowocześnie, inaczej. Odczarujmy nielubiane smaki z dzieciństwa, egzorcyzmujmy złe wspomnienia znad stołu!Wszyscy dziś piszą o comfort food - ulubionych potrawach z dzieciństwa, które poprawiają humor i leczą chandrę. Ale chyba ważniejszym wyzwaniem jest discomfort food, czyli jedzenie nielubiane, z którym wiążą się złe wspomnienia.Bo kto z nas nie zaznał nagłego dreszczu niepokoju, gdy zapach wątróbki przywołał wspomnienie stołówkowej samotności i szkolnego stresu, gdy smak zupy jarzynowej sprawił, że w uszach zabrzmiało groźne "jak nie zjesz do końca, nie dostaniesz deseru!", lub gdy wspomnienie zupy mlecznej przywołało przed oczy dawno zapomnianą upiorną przedszkolankę?Zapraszam do zgłaszania przepisów na nowe podejście do nielubianych smaków:
[size=3][font=Times New Roman]Rozprawiliśmy się z discomfort food - który, w odróżnieniu od comfort food, wiąże się z niefajnymi wspomnieniami i nielubianymi smakami z dzieciństwa.[/font][/size][size=3][font=Times New Roman]W trwającej miesiąc akcji zgłosiliście 19 przepisów wyznając, że waszym discomfort foodem były lub są nie tylko brukselka, szpinak czy wątróbka, ale też np. zielony groszek, kasza gryczana, kiszona kapusta, buraki, śledzie, anyż, a nawet kopytka, kotlety mielone czy hot dogi. I znaleźliście masę fajnych sposobów na odczarowanie tych składników, smaków, potraw, na przywrócenie ich na stół. [/font][/size][size=3][font=Times New Roman]Serdeczne wszystkim dzięki za udział! [/font][/size][size=3][font=Times New Roman]Zapraszam też do podsumowania akcji na moim blogu.[/font][/size]