Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄
Zanim rzucimy się w wir świątecznych przygotowań, które na resztę miesiąca pochłoną nas bez reszty, warto się na chwile zatrzymać i pomyśleć o Karpiu. Tak, o Karpiu właśnie. Bez niego większość z nas nie wyobraża sobie Wigilii chociaż za nim nie przepada. Większość z nas je go tylko raz do roku, właśnie 24 grudnia. Szkoda, bo Karp to zacna ryba i jak MasterChef udowodnił, można go przyrządzać na różne sposoby. Ja sama w tym roku zrobię go na dwie Wigilie ale na pewno zwrócę uwagę na to, co zostało poruszone w kampanii społecznej Jeszcze Żywy Karp. O co chodzi w kampanii? To proste! O NIE KUPOWANIE ŻYWYCH KARPI!! Pomijam fakt, że patroszenie ich w domu, sprzątanie po nich i usuwanie zapachu z wanny, w której zazwyczaj się je trzyma to kupę nikomu niepotrzebnej roboty, przecież i tak będziemy po łokcie zarobieni nie dość, że szykowaniem smakołyków, to prezentami, ubieraniem choinki, po co sobie jeszcze komplikować życie!? Jeżeli jednak nadal Was to nie przekonuje to może Wam zobrazuje. Karpie żywe przechowywane są w supermarketach zazwyczaj w plastikowych wanienkach, gdzie na jednym metrze jest zatrzęsienie tej ryby. Powoduje to u nich olbrzymi stres i otarcia na łuskach, zabijanie na oczach konsumentów przez ludzi często nie mających pojęcia i przeszkolenia ale zanim się je tam dostarczy są transportowane w małych pojemnikach, w których po prostu się duszą. Jeżeli już o duszeniu mowa to ubierzcie sobie na głowę siatkę i ją zawiążcie. Tak właśnie transportujecie najczęściej karpia do domu. W zamkniętej, plastikowej reklamówce. Przyjemnie? Karpiowi też nie. Na pewno chcecie jeść taką zmaltretowaną rybę? Na stronie tej kampanii www.jeszczezywykarp.pl poruszono absolutnie wszystkie możliwe aspekty drogi KARPIA na nasz stół. Od historycznych zaszłości PRL-u, po wpływ stresu na smak Karpia, emocje, jakie towarzyszą dzieciom kiedy jeszcze chwile temu rybka, z którą się bawiły w wannie, leży bez głowy w kuchni. Zapraszam Was do obejrzenia filmu kampanii Nie kupuj świeżego karpia i do wspierania tej akcji na swoich blogach oraz wśród znajomych. Na stronie kampanii znajdziecie jeszcze informacje o tym, jak jeszcze możecie pomóc. Ja na pewno w tym roku:- zamówię karpia w lokalnej hodowli bo stawiam na polskich producentów i wspieram ideę slow food- poproszę o przygotowanie go tak, abym do domu mogła zabrać go w potrzebnych mi kawałkach Blogerzy! Zainspirujcie innych swoimi przepisami na Karpia w płatach i filetach! NIE KUPUJMY ŻYWYCH KARPI! Dopisano 10 grudnia 2012 11:20"Możecie dodawać również przepisy na inne ryby, zainspirujmy stół wigilijny!"
Bardzo dziękuję za wszystkie przepisy! Mam nadzieję, że nasza akcja przyczyniła się chociaż odrobinę w spopularyzowaniu jedzenia ryb - w tym również karpia - bez konieczności ich męczenia. Pamiętajcie, kupujcie ryby w płatach!