Grillowana miruna na fasolowym podkładzie.
Tak, to był właśnie jeden z tych dni. Za oknem pogoda zaczęła się psuć, a ja wpadłem w melancholijny nastrój. Słodycze nie pomagały – na biurku piętrzył się już stosik patyczków od lizaków ukradzionych dzieciom. Gdyby żona zawołał (...)
czytaj całość na blogu olive and flour

zdjęcie pochodzi z bloga olive and flour











