Małże nowozelandzkie z pikantną oliwą
Gdy pierwszy raz jadłam małże nowozelandzkie w restauracji Santorini w Warszawie, nie mogłam wyjść z podziwu, jaką cudowną, głęboką i wyrazistą zieleń mają ich muszle. Ten kolor, tak niewiarygodnie i wręcz nadnaturalnie zielony (...)



