Rozterka chłopskości
Sołtys Szuwaśko wtelepał się do mojej chałupy, strzelił drzwiami, klapnął na zydelku i zacisnął piąchy. Zły, jakby lisica zrobiła mu porządki w kurniku. Od razu sięgnąłem po gąsiorek i stakanki aby nie odwlekać tego, co nieuniknio (...)








