Katinka, oczywiście! Moi rodzice wiedzą, mój ukochany wie, choć od razu się nie dowiedział 😀Wiedzą również znajomi ci bliżsi i dalsi 😀Nawet czasami jadąc MKS-em zostawiam swoją wizytówkę w autobusie, a co, może ktoś akurat szuka inspiracji? 😀Chcę, żeby ludzie poznawali mnie od innej strony 😀😜luskotko, niestety, ale często, w rzeczywistości, ludzie znając nas, wyrażają się dość krytycznie o naszym hobby, bo kaprys, bo coś tam, bo zazdrośni, bo nie doceniają naszych wysiłków, ale warto, kiedy ludzie znają nasze blogi, bo i tak najlepszą reklamą jest poczta pantoflowa 😀