Racuchy babci Zosi

Wykonanie

Pamiętam soboty, kiedy po południu Babcia siadała i zarabiała drożdże. W kubku bez ucha stawiała rozczyn na talerzyku i one w jakiś magiczny sposób rosły. Cały (...)

Komentarze

Brak komentarzy

Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się w tym przepisie.

Menu