Czy próbowałeś kiedyś żółtego kiwi?

Wykonanie

Zeszłą sobotę spędziłam na znoszeniu całego mnóstwa kartonów z drugiego piętra, i wnoszeniu na rzeczone piętro małego, puchatego uciekiniera. Gdy tylko Ptysia (...)

Komentarze

Brak komentarzy

Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się w tym przepisie.

Menu