Pani Owco 😛, a czemu odrzuciłaś 40 mm? Pytam, bo pamiętam, że był okres, że bardzo chwaliłaś ten sprzęt.Widzę, że czerpiemy podobne inspiracje, też uwielbiam Local Milk. A Lindę ubóstwia co drugi bloger 😀Myślę, że w kursy warto zainwestować, ja widzę znaczna poprawę na swoch zdjęciach po ogólnym kursie fotografii.Rzeczywiście trudno jest uzyskać taki mroczny klimat na zdjęciach. Na pewno bardzo ważną rolę będą odgrywały:1) Obiektyw 35 mm lub 50 mm. Ja zaczęłam z 50 mm, ale dokupiłam 35 bo jak dla mnie 50 mm na niepełnej klatce była czasem za wąska do zdjęć nie kulinarnych. A kulinarne tez wychodzą ok. Możesz też mieć jakis jany obiektyw np. 17-50 Tamron daje radę, ale to wyższy koszt2) gażdżety, gażdżety i jeszcze raz gażdzety. Otaczaj się pieknymi starymi rzeczami, odwiedzaj targi staroci, szukaj na olx. Polecam selekcję gadżetów pod względem kolorystycznym3) Tła i piękne otoczenie. Akurat Linda wiele zdjęć robi w naturalnych warunkach i myślę, że w tym też tkwi piekno jej fotografii. Na jej zdjęciach widzimy nie tylko apetyczne jedzenie, ale to jak mieszka. To czyni jej zdjęcia naturalnymi. Mamy ochotę znaleźć się na obrazku.4) Odgapiaj 😛 No dobra, żeby było poprawnie- inspiruj się 😉 Kolekcjonuj zdjęcia, które Ci się podobają i baw się, próbując podczas sesji osiągnąć podobny efekt. Na pewno stworzysz coś trochę podobnego, ale to bedzie właśnie to co ty dajesz od siebie na zdjęciach.5) Obróbka- czyni cuda.Mam nadzieję, że pomogłam choc trochę!