Sprzęt, a organizacja kuchni

Sprzęt kuchenny

Przepisy

Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄

Przeglądasz wątek Sprzęt, a organizacja kuchni w dziale Sprzęt kuchenny.

#1 22 stycznia 2013

Ułatwienie gotowania. Temat ciekawy, szkoda że mało odwiedzany i tylko o sprzęcie zmechanizowanym mowa. Według mnie najważniejszą rzeczą jest właściwe zorganizowanie miejsca pracy w kuchni, rozmieszczenie narzędzi ręcznych, nie mówiąc o rodzaju/ilości, przeznaczenia, w tym różnego wykorzystania pozornie jednoznacznych narzędzi. Ba, tak pozornie błaha rzecz jak uporządkowanie garnków i patelni w szafkach. O przyprawach nie mówiąc. Sam miałem 1000 problemów w swojej kuchni o wym 3,5 x1,8. Dziś tylko przeszkodą (gdy coś pichcę), jest druga osoba wciskająca 😉 mi się bo ma chęć na zrobienie sobie kanapki. Zapewne każda/y ma jakieś swoje "przydasie" w kuchni , wykorzystywane na kilka sposobów.

#2 22 stycznia 2013

W mojej kuchni podwieszane szafki sięgają pod sam sufit, dzięki czemu mamy zagospodarowane mnóstwo miejsca. Stare meble nie dawały takich możliwości. Na szafkach stały pudła od urządzeń kuchennych, blachy itd. Nie wyglądało to ładnie. Teraz kuchnia jest bardziej uporządkowana. Bardzo podobają mi się szafki narożne - chowamy tam garnki, miski, pojemniki do przechowywania żywności i niektóre urządzenia. Poprzednie meble były niefunkcjonalne... chociaż jedyną cudowną rzeczą w nich był wysuwany spod blatu stolik na stalowych nóżkach z kółkami (nóżki były zamykane w szafce pod złożonym stolikiem). Stół można było wyciągnąć do połowy i wykorzystywać np. do ugniatania ciasta, robienia pierogów, kopytek, jedzenia śniadania czy kolacji, a cały stół (czyli jeszcze raz tyle dłuższa płaszczyzna) rozkładaliśmy do obiadu. Mieliśmy duży sentyment do tych mebli. Mieliśmy je odkąd sięgam pamięcią, a byłam wtedy czteroletnim dzieckiem. Nowe meble mamy od prawie dwóch lat.Jedyne, co mi przeszkadza, to organizacja miejsca na przyprawy, sztućce i takie akcesoria jak deski do krojenia, chochle, drewniane szpatułki itd. Ktoś ma jakieś fajne patenty? Chętnie jakieś sprawdzone zastosuję u siebie 😀Gdybym miała własną, całkowicie własną kuchnię (a nie dzieloną z rodzicami), to wyglądałaby zupełnie inaczej pod kątem organizacji miejsca. Może uda mi się wdrożyć jakieś zmiany małymi kroczkami 😉

#3 22 stycznia 2013
Ostatnio edytowany 22 stycznia 2013

ja mam maluteńka kuchnię , problem w tym ,że mam miejsce tylko na 1 wisząca szafkę na talerze. garnki i formy mam poupychane w dolnych szafkach a w organizacji przypraw i chochli u mnie sprawdziły się półeczki i rurka z haczykami z ikei. kosztuje grosze a ułatwia życie.

#4 22 stycznia 2013

Ja na pierwszy ogień wziąłem stół: oryginał poszedł ma działkę, a zrobiłem podwieszany, dwuczęściowy, można podnieść albo jedną z części-blatów, albo obie i nad nim półeczkę z podręcznymi przyprawami.... jednocześnie musiałem pokombinować coś na sztućce stołowe...(cdn.)

#5 22 stycznia 2013

... tak stół wygląda po opuszczeniu mniejszej części:

#6 22 stycznia 2013

Też mam w planie taki podwieszany blat, ale u mnie miałby służyć tylko jako dodatkowe miejsce w czasie gotowania, bo nie mam gdzie się "rozprzestrzenić" u siebie... :/ Moje kuchnia my wymiary (tak mniej więcej) 1,62 w najszerszym miejscu na 2,80 + okno, które akurat zaliczam do plusów, mimo, że zabrało sporo miejsca na szafki. Jak już zrobię półkę na przyprawy, to pokarzę jak to u mnie wygląda, bo wszystko jest dość świeże.Aaa jeśli macie jakąś wąską szparę między szafkami, to polecam wieszak na krawaty tam zamontować i ścierki nie wiszą na widoku wtedy, a są rozłożone i się suszą. 😄Jeśli znajdę jutro czas, to pokażę, o co mi chodzi.Ostatnio zastanawiałam się, jak rozłożyć pokrywki od garnków, bo zajmują dużo miejsca, w przeciwieństwie do garnków włożonych jeden w drugim. W planie mamy coś a'la suszarkę pod zlewem - takie metalowe wieszaki na pokrywki właśnie, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu...

#7 22 stycznia 2013

Z pokrywkami już robiłem kilka prób, mam ten sam problem, ale i nasunął mi się nowy pomysł. Musze tylko dokonać pewnych prób pomiarowych. Niektóre pokrywki pozostawiam w/na garach.

#8 23 stycznia 2013

Kazik45 napisał (22 stycznia 2013 15:28)Ja na pierwszy ogień wziąłem stół: oryginał poszedł ma działkę, a zrobiłem podwieszany, dwuczęściowy, można podnieść albo jedną z części-blatów, albo obie i nad nim półeczkę z podręcznymi przyprawami.blat w sumie jest dość ciężki, jakie podpórki masz od spodu? mógłbyś je sfotografować?

#9 23 stycznia 2013

Janiolka, proszę bardzo foty wstawiam i mały tekst do tego. Blat od ściany mierząc ma 60 cm, jeden ma 55 cm szerokości drugi 45. typowe blaty , jakie można kupić w np CA...MIE i od razu dociąć (zalecam. na brzegi dokupić odpowiednią taśmę przyklejaną gorącym żelazkiem, w sklepie powiedzą jak. Naddatek trzeba delikatnie usunąć prze odłamywanie i potem drobnym pilnikiem wygładzić.wspornik ma wysięg 40 cm(miarka jest na foto). Sprawa montowania już wymaga pewności co do samej ściany. Jeżeli cegła, czy beton wystarczą kołki rozporowe śr 10 mm w samych podpórkach, jeśli gipsowa to lepiej przymocować płytę wiórową w 4-6 punktach na kołeczki 8 mm (można zrobić półeczkę na przyprawy jak ja zrobiłem i poprzez tą płytę montować podpórki pod blat. Dlaczego tak: po prostu ściana gipsowa jednak nie jest tak twarda i blat jednak może naruszyć jej konstrukcję podczas używania, podkład rozkłada tą "pracę" blatów na kilka wsporników, poza tym część wspornika przylegająca do ściany nie opiera się bezpośrednio na kruchej (jednak!) strukturze ściany gipsowej.

#10 23 stycznia 2013

drugie foto, z miarką

#11 23 stycznia 2013

dziękuję. fotki mężowi pokazane. problem mojej niechęci do nóżek pod blatem wydaje się rozwiązany 😀

#12 23 stycznia 2013
Ostatnio edytowany 23 stycznia 2013

janiolka napisała (23 stycznia 2013 18:25)dziękuję. fotki mężowi pokazane. problem mojej niechęci do nóżek pod blatem wydaje się rozwiązany 😀Właśnie dlatego też zlikwidowaliśmy stół.Jakby potrzebne były jakieś dodatkowe info to chyba za parę dni będzie PW 😀

#13 23 stycznia 2013

Cała moja kuchnia wygląda tak:Mikrofala na podwyższeniu nie zabiera cennego miejsca na blacie, którego jest i tak bardzo mało.W zbliżeniach:Wspomniany wcześniej wieszak na ścierkę:A tu suszarka na naczynia:To tak w temacie małej kuchni... 😀

#14 23 stycznia 2013

Też mała kuchnia, szerokość chyba podobna do mojej >1,8 m< (policzyłem kafelki ).Dobre jest to podwyższone okno, ale usytuowanie mebli/zlewu, ma wadę: brak dostępu do okna.Rozwiązanie ze ściereczką pomysłowe, Mamy nieco dalej odstęp, tam trzymamy stolnice i niektóre blachy. Godzinę temu skończyłem drugą dodatkową półeczkę, jutro pomaluję listwy narożne, fotknę.

#15 24 stycznia 2013

Okno uchylamy na górze - uwierz jest o wiele lepiej niż przed remontem - wtedy pod oknem stała niska lodówka, ale dostępu do blatu wcale nie było (na szczęście nie my tam mieszkaliśmy). Za wiele się nie dało zrobić. Kuchnia w najszerszym miejscu ma 162 cm, a idąc w stronę lodówki (która stoi na podwyższeniu), tuż za piekarnikiem zwęża się jeszcze do mniej więcej 150 cm... Klitka, ale jak to mówią - ciesz się z tego, co masz. 😄Jak wymyślisz coś na te pokrywki, to koniecznie daj znać. 😀

#16 24 stycznia 2013

Mam kilka pytań by spróbować znaleźć rozwiązanie, ale z tym możemy poczekać na PW. Pierwsze, raczej "otwarte" pytanie: czy nie można suszarki opuścić by po otwarciu jej blat był na wysokości parapetu. Patrząc na noże w ociekarce widzę, że nie kolidowało by to jeśli chodzi o wysokość, jedynie mały problem podczas mycia, no i raczej podnoszenie rąk podczas mycia by wstawić tak wysoko talerz powoduje spływanie wody po rękach, do łokcia. Uzyskana nad kafelkami powierzchnia ściany umożliwiłaby zrobienie półeczki np. na przyprawy. Drugie( może poczekać na PW): jakie jest usytuowanie drzwi pełniejsze info/foto: za lodówką i prawa strona, czyli foto od strony okna lewej i prawej strony. Czy próbowałaś pokrywki niektóre, tak jak garnki większy w mniejszy, wkładać w garnki? Patelnie/woki niektóre wstawiam do piekarnika z pokrywkami odwróconymi tak by nie zajmowały wysokości. Wieszaki na pokrywki sa może i dobre, ale tylko powieszone na ścianie, zajmują dużą powierzchnię, a za mało funkcjonalne. W rzeczywistości płyta wiórowa i kilka haczyków (nawet z obu stron) w nią powkręcanych daje więcej korzyści. Dzięki Tobie wpadł mi właśnie pomysł na taką płytę (!!!)stojak na pokrywki(!!) Na razie spadam do kuchni, obiad pichcić i w międzyczasie "dokonstruować w myślach" stojak na pokrywki.

#17 24 stycznia 2013

Kazik45 napisał (24 stycznia 2013 12:26) Pierwsze, raczej "otwarte" pytanie: czy nie można suszarki opuścić by po otwarciu jej blat był na wysokości parapetu. Patrząc na noże w ociekarce widzę, że nie kolidowało by to jeśli chodzi o wysokość, jedynie mały problem podczas mycia, no i raczej podnoszenie rąk podczas mycia by wstawić tak wysoko talerz powoduje spływanie wody po rękach, do łokcia. Uzyskana nad kafelkami powierzchnia ściany umożliwiłaby zrobienie półeczki np. na przyprawy.Nie, ponieważ akurat nie suszy się największy nóż, a często też lądują na ociekaczu większe garnki - to rozmieszczenie było naprawdę przemyślane wcześniej.Półka na przyprawy będzie na ścianie pod mikrofalówką, na całą szerokość szafki, a głęboka na 10 cm - tzw. robi się, bo mieszkamy tu dopiero od 4 miesięcy.Kazik45 napisał (24 stycznia 2013 12:26)Drugie( może poczekać na PW): jakie jest usytuowanie drzwi pełniejsze info/foto: za lodówką i prawa strona, czyli foto od strony okna lewej i prawej strony.Nie ma co pokazywać. 😄 Patrząc od wejścia (drzwi do kuchni nie mamy) po prawej jest ściana - zdjęcie robiłam stojąc "na niej". 😀 Lodówka praktycznie zamyka kuchnię. Postaram się coś ciekawego zrobić i wysłać na PW jak już będzie.Kazik45 napisał (24 stycznia 2013 12:26) Czy próbowałaś pokrywki niektóre, tak jak garnki większy w mniejszy, wkładać w garnki? Niektóre są już na garnkach -- ten najmniejszy (w środku większego) jest oczywiście z przykrywką.Kazik45 napisał (24 stycznia 2013 12:26)Patelnie/woki niektóre wstawiam do piekarnika z pokrywkami odwróconymi tak by nie zajmowały wysokości.Nie mam już miejsca w piekarniku - 2 blachy i 2 brytwanki tam są. Patelnie i wok u mnie są w dolnej szufladzie piekarnika.Kazik45 napisał (24 stycznia 2013 12:26) Wieszaki na pokrywki sa może i dobre, ale tylko powieszone na ścianie, zajmują dużą powierzchnię, a za mało funkcjonalne.Myślę o zamontowaniu czegoś takiego w szafce pod zlewem - tata wpadł na taki pomysł, niekoniecznie z wieszaków do tego stworzonych - zobaczy się jeszcze, będę i tatę i męża o to molestować. 😄

#18 25 stycznia 2013

Redhotka napisała (22 stycznia 2013 22:47)Ostatnio zastanawiałam się, jak rozłożyć pokrywki od garnków, bo zajmują dużo miejsca, w przeciwieństwie do garnków włożonych jeden w drugim. W planie mamy coś a'la suszarkę pod zlewem - takie metalowe wieszaki na pokrywki właśnie, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu...a szafki masz na nóżkach, czy na cokołach. bo jeśli na tych pierwszych, to może szuflady pod spód by jakieś weszły, albo płytkie plastikowe pojemniki?

#19 25 stycznia 2013

Za mało miejsca niestety, może z 5-10 cm... przy tak małej kuchni staraliśmy się zrobić szafki tak przestronne jak tylko się dało, ale dziękuję za pomysł i zainteresowanie. 😀

#20 30 stycznia 2013

Z przyczyn ode mnie [ poniekad😉 ]niezależnych, muszę na razie wstrzymać się z przeróbkami ,czyli tzw. "pracami cięższymi"