wkuchninastalowej.blogspot.com
21 listopada 2010
Łosoś zawijany na szybko
Nie jestem osobą zorganizowaną. Planuję wiele rzeczy, a za chwilę o nich zapominam. Próbuję ustalić harmonogram dnia, godziny drzemki Młodego, pory karmienia, (...)
16 października 2010
Sok malinowy na zimę
Melduję się, jestem. Przynoszę pudełko malin pachnących latem. Słońce jeszcze raczy nas swymi promieniami, ale tak jakby śnieg już czuć, przynajmniej tak (...)
18 marca 2011
Kaczka z telewizji
Zhańbiona posiadaniem telewizji mam już swój ulubiony program - Jamie Olivier gotuje obiady w 30 minut i te 30 minut dziennie jestem w stanie poświęcić na (...)
18 maja 2010
Jak się nazywa wielka chałka?
Wszystko przez to, że jestem w gorącej wodzie kąpana i nie doczytałam instrukcji zaplatania. I zaplotłam sobie po swojemu.Do rzeczy. W niedzielę postanowiłam (...)
12 grudnia 2010
Zupa marchewkowa ze Szwecji
Już jest! Nowa, biała, czysta, gotowa do pracy. Kuchnia. Właśnie się zorientowałam, że w remontowym rozgardiaszu zaginął kabel do aparatu, dlatego dziś nie (...)
28 stycznia 2012
Pasztet jarzynowy na chorobę - zdrowa dieta wegetariańska
Zapalone gardła i oskrzela. Siedzimy w domu, kichamy, prychamy, kaszlemy - cała trójka. Leczymy się różnymi lekami, sokiem malinowym, czosnkiem, mlekiem i (...)
30 kwietnia 2010
Kruszonka z truskawkami i rabarbarem
Rabarbar, truskawki i szparagi pojawiły się na moim ulubionym targu. Oczywiście wszystko trafiło do kuchni na Stalowej i mogłam cieszyć się ich fantastycznymi (...)
7 maja 2011
Nocne pieczenie i zaległości jajeczne
Gdzieś w oddali słychać huk fajerwerków. Pada deszcz. Zimno majowe mi się już znudziło. Miałam dziś oglądać pokaz multimedialny z okazji otwarcia parku fontann (...)
12 lutego 2011
Ciasto na inżynierską
Zdarzyło się to już kilka razy. Mam nadzieję, że będzie zdarzało się częściej, choć muszę przyznać, że ostatnio choroba i parę innych spraw mi to (...)
20 sierpnia 2010
Muszle reaktywacja końcówki
Jak to w każdej kuchni bywa, tak i u mnie zostają tzw. końcówki: trochę makaronu, trochę sera, trochę koncentratu, resztka śmietany. Z czasem przychodzi dzień, (...)
20 września 2010
Szarlotka na cztery ręce
Wczoraj robiłam nic, wielkie NIC, bo i obiad robił mąż. Leniwie przeglądałam strony w internecie, nadrabiałam zaległości w czytaniu blogosfery. Dużo czasu (...)