Kradzione przepisy i zdjęcia - przepisy.cc

Hydepark

Przepisy

Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄

Przeglądasz wątek Kradzione przepisy i zdjęcia - przepisy.cc w dziale Hydepark.

#26 25 listopada 2014

Sposób jest dobry bo sam go stosuję i zawsze się sprawdza. Trzeba tylko dobrze udowodnić, że strona ukradła treść najlepiej zgłaszającemu.Jeszcze napisze coś w temacie zdjęć. Ja nie mam problemu z tym jeśli ktoś użyje mojego zdjęcia. Wręcz przeciwnie cieszy mnie to oczywiście jeśli są spełnione określone warunki użycia, które jasno określiłem w oświadczeniu na blogu. Wielu ze zdenerwowanych blogerów nie zdaje sobie sprawy z tego, że treści publikowane w Sieci często tracą swoje prawo własności. Szczególnie te które są publikowane na Facebooku lub innych portalach w których regulaminie zawarta jest umowa z właścicielem treści na jej rozpowszechnianie.

#27 2 grudnia 2014

srk76 napisał (25 listopada 2014 15:24) Wielu ze zdenerwowanych blogerów nie zdaje sobie sprawy z tego, że treści publikowane w Sieci często tracą swoje prawo własności. Szczególnie te które są publikowane na Facebooku lub innych portalach w których regulaminie zawarta jest umowa z właścicielem treści na jej rozpowszechnianie.Rozpowszechniasz nieprawdę - prawa autorskie są niezbywalne.

#28 2 grudnia 2014

Fakt. Niefortunnie to napisałem. Prawa są niezbywalne ale nie oznacza to, że w każdym przypadku nie można naszych zdjęć używać nawet bez naszej zgody. Prawo dozwolonego użytku często na to pozwala.

#29 2 grudnia 2014

srk76 napisał (2 grudnia 2014 09:09)Fakt. Niefortunnie to napisałem. Prawa są niezbywalne ale nie oznacza to, że w każdym przypadku nie można naszych zdjęć używać nawet bez naszej zgody. Prawo dozwolonego użytku często na to pozwala.Ale na to się niejako godzimy umieszczając tam nasze treści. Poza tym, uważam, że w nas, blogowiczach siła, jeżeli spotkaliśmy gdzieś znajome zdjęcia -reagujmy. Ja tak robię, sama często byłam informowana. Mnie nie łechce fakt, że ktoś wykorzystuje moje zdjęcia. Nie podobałoby mi się różnież to, że wyrywa mi najładniejsze kwiatki z ogródka... Niemniej jednak publikuję zdjęcia i inne treści w internecie i ponoszę tego konsekwencje. Aczkolwiek częściej kradną mi z bloga zdjęcia bez znaku wodnego niż z wodnym.... Więc coś w tym jest 😀

#30 2 grudnia 2014

akruka napisała (2 grudnia 2014 02:08)srk76 napisał (25 listopada 2014 15:24) Wielu ze zdenerwowanych blogerów nie zdaje sobie sprawy z tego, że treści publikowane w Sieci często tracą swoje prawo własności. Szczególnie te które są publikowane na Facebooku lub innych portalach w których regulaminie zawarta jest umowa z właścicielem treści na jej rozpowszechnianie.Rozpowszechniasz nieprawdę - prawa autorskie są niezbywalne.Jeśli mamy się tak łapać za słówka to i ty rozpowszechniasz nieprawdę. Prawa autorskie to ogół praw przysługujących autorowi. Niektóre z nich są zbywalne, niektóre nie.

#31 2 grudnia 2014
Ostatnio edytowany 2 grudnia 2014

Jezeli umiesciłam na FB zdjęcie i oni je wykorzystają bez podpisania, że jest to moje zdjecie to jest to kradzież. Natomiast, mają prawo, i zgodziłam się (tzn klikając wszystkie ptaszki przy regulaminie) przy zakładaniu konta na wielu portalach, w tym na FB na wykorzystanie przez nich mojego zdjęcia (po wczesniejszym podpisaniu go, że moje) we wlasnych celach. Mało tego, jezeli zarobią, to kasa jest ich. ALE mogą je wykorzystywać w wąskim zakresie, FB tylko w obrębie FB, ale np do swojej reklamy. O to chodziło w wypowiedzi powyższej, zacytowanej przez mnie. W tym przypadku prawo autorskie jest niezbywalne. Co nieznaczy że (w tym wypadku FB) nie ma prawa wykorzystać naszego zdjęcia. ALE musi je podpisać.

#32 3 grudnia 2014

Wiem o co ci chodziło i wiem jak działa (i do czego ma prawo) FB. Chodziło mi tylko o małe, drobne, złośliwe przyczepienie się 😉 Bo zarzucasz komuś nieścisłość, a sama też niezbyt uściślasz 😀 Konkretyzując: zbywalne są autorskie prawa majątkowe (i tych właśnie we wspomnianym przypadku się zrzekasz), niezbywalne są autorskie prawa osobiste. Zrzec się ich nie możesz, więc publikując na FB niejako udzielasz licencji na używanie twoich treści (na dokładnie określonym w regulaminie polu).

#33 3 grudnia 2014

Tak, masz rację, czepiam się słówek, a sama nie rozwinęłam myśli do końca. Ale odczytałam to jako - sami nie wiecie, że publikując rzeczy, np. na FB tracicie do nich prawa autorskie. A ludzie w to wierzą, chociażby te słynne łańcuszki na FB dotyczące praw autorskich i podobne rzeczy. Z drugiej strony jest słaba znajomość prawa autosrkiego (z mojej strony też nie jest górnych lotów), więc sporo osób może to wykorzystać, ale to chyba nie ten watek.Pozdrawiam