Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄
Szukajcie swoich przepisów i zdjęć - te z całego świata kopiują :(
Niestety tak jest od zawsze :( może kiedys ktoś zrobi z tym porządek ale nie wiem czy się to uda
już nie liczę ile razy znalazłam swoje zdjęcia na popularnych serwisach tematycznych. Prawo autorskie w tym zakresie ssie 😀
Niestety to jest problem wszystkich serwisów. O ile w PL możemy z tym walczyć to zagraniczne serwisie możecie zapomnieć. Nie ma możliwości egzekwowania swoich praw autorskich. Mam na myśli długotrwałe procesy i mierne skutki. Cieszcie się, że nie macie zdjęć dziewczyn w bieliźnie hehehe to dopiero kradną a szczególnie Chińczycy. Wiem bo wiele moich zdjęć jest np. na Alibabie :/ Pozdrawiam Rafał
przecież można wstawić swoje logo(np. inicjały lub nick) na wykonaną fotkę, wystarczą podstawy w programie graficznym a chyba nawet w paint(jest w każdym systemie gratis),usunięcie czegoś takiego też jest proste ale czasochłonne i wymaga większej wiedzy w programach graficznych, więc przeciętnemu Kowalskiemu może się nie zechce w to bawić😀, i będzie szukał innych fotek
Rafał napisał (20 listopada 2014 12:40)Coś na poparcie tezy?Napisałam do Pana Rafała , podając przykłady (mogę dla zainteresowanych podać)W odpowiedzi otrzymałam :"Zdjęcia z przykładów 1 i 2 można kupić w banku zdjęć za przysłowiowego dolara.A przepis... przecież nie jest skopiowany 1:1." Przepis był łudząco podobny do mojego , a zdjęcie z zupełnie innego bloga :( Cóż może i cały przepis nie jest faktycznie 1:1 skopiowany,składniki za to jeden do jednego ,nawet w tej samej kolejności, opis zmieniony (skrócony).Jednak uważam ,że jeśli ktoś nie dodaje własnych zdjęć, to i przepis też oryginalny nie jest .... Czy to normalne prowadząc blog kulinarny, że kupuje się zdjęcia z "banku zdjęć " ???? Dla mnie nie jest to wiarygodne .....
Po co cytować mojego maila skoro nikt nie wie jakie było pytanie?A było takie:oto kilka przykładów 1. np. z bloga http://przepisy.cc/pieczona-ryba/ryby/1516 - a oryginalne zdjęcie tu : http://www.recepti.com/kuvar/riba-i-morski-plodovi/493-pastrmka-na-rostilju 2. http://przepisy.cc/mielone-szaszlyki/wolowina/2862 oryginał http://es.dreamstime.com/fotos-de-archivo-cocido-h%C3%BAngaro-de-carne-de-vaca-delicioso-con-verdes-y-veh%C3%ADculos-image25738363 3. http://przepisy.cc/boczek-kanapki/wieprzowina/3161 - Mój autorski przepis na boczek - http://mojekuchennerewelacje.blogspot.com/2014/11/boczek-pieczony-do-kanapek.html, proszę zawrócić uwagę szczególnie na składniki - wiele przepisów przejrzałam, w żadnym przepisie nie ma identycznych, a tu są - a zdjęcie stąd http://pychotka.pl/Boczek-z-musztard%C4%85-i-zio%C5%82ami?highlight=YToxOntpOjA7czo2OiJib2N6ZWsiO30=1) zdjęcie jest dostępne do sprzedaży w bankach zdjęć. Zarzucając komuś kradzież zdjęcia trzeba być pewnym, że go nie kupił.Można go kupić np. w Shutterstock i wielu innych.http://www.shutterstock.com/pic-77356090.html2) To samo...3) "Kradzione" składniki, wiesz ile stron z przepisami można by na tej podstawie oskarżyć?Czy to normalne prowadząc blog kulinarny, że kupuje się zdjęcia z "banku zdjęć " ???? Dla mnie nie jest to wiarygodne .....Może nie jest to normalne, ale też nie jest niczym nowym. "Popularność" tej strony .cc mówi sama za siebie.
Ja nawet zgłosiłam na policję bo mi jedna strona skopiowała całego bloga... Policja w kutnie jest beznadziejna, powiedzieli, że nie przyjmą sprawy bo skopiowanie przepisów i zdjęć to nie plagiat... a w ustawie jest wyraźnie napisane, że każdy przejaw działalności twórczej jest objęte prawami autorskimi... na niewiedzy takich ignorantów żyrują i zarabiają stronki które kradną naszą prace
Logo na zdjęciu też niewiele daje, to już tylko mała "niedogodność". Ostatnio znalazłam zdjęcie mojej potrawy. Było powiększone, a logo zostało "na żywca" wycięte. Udało mi się wyegzekwować usunięcie zdjęcia. Nie było nawet słowa "przepraszam".
więc cóż pozostaje drodzy kuchmistrzowie, skoro nie ma bata na złodziei zdjęć, przestańmy się stresować dodatkową pierdołą bo chyba każdy z nas ma większe problemy jak kradzież fotki i bądźmy dumni z tego że z pośród setek tysięcy zdjęć to właśnie moje jest to szczególne😀
Izabela F napisała (21 listopada 2014 10:17)Ja nawet zgłosiłam na policję bo mi jedna strona skopiowała całego bloga... Policja w kutnie jest beznadziejna, powiedzieli, że nie przyjmą sprawy bo skopiowanie przepisów i zdjęć to nie plagiat... a w ustawie jest wyraźnie napisane, że każdy przejaw działalności twórczej jest objęte prawami autorskimi... na niewiedzy takich ignorantów żyrują i zarabiają stronki które kradną naszą praceCóż mogę powiedzieć... Nie wiem, co zgłosiłaś na policję, ale jeżeli było dokładnie tak jak piszesz tutaj to policja postąpiła słusznie. Użycie twoich zdjęć plagiatem nie jest (plagiat to coś innego). Jeżeli ktoś skopiował twój przepis to też nic złego w tym nie ma, przepis np. na pomidorówkę nie jest strzeżony prawami autorskimi.A w razie naruszeń praw autorskich zakładasz sprawę cywilną w sądzie, a nie idziesz na policję. Tak więc policja słusznie cię spławiła. Więc tak jak napisałaś: "na niewiedzy takich ignorantów żyrują i zarabiają stronki które kradną naszą prace".
Jarosław napisał (21 listopada 2014 14:43)więc cóż pozostaje drodzy kuchmistrzowie, skoro nie ma bata na złodziei zdjęć, przestańmy się stresować dodatkową pierdołą bo chyba każdy z nas ma większe problemy jak kradzież fotki i bądźmy dumni z tego że z pośród setek tysięcy zdjęć to właśnie moje jest to szczególne😀Jestem tego samego zdania ! Krótko mówiąc, problemu nie unikniemy a tzw. kopanie z koniem nie ma sensu i szkoda czasu. Jak ktoś kiedyś ładnie śpiewał "Róbmy swoje" Możemy jedynie wstawiać znaki wodne lub logotypy, to przynajmniej zminimalizuje złodziejstwo.
właśnie przeszukałam internet i okazało się, żemoje zdjęcia też znalazłam na cudzych stronach, co prawda nie kulinarne ale podróżnicze, najlepsze jest to, że wykorzystują je w celach zarobkowych (biura podróży itd.) - ale tylko te najlepsze zdjęcia, wniosek - na stronach umieszczać mniej udane zdjęcia, a jak już są super udane obkleić je własnym znakiem, tak, że usuwanie znaku wpłynie na niekorzyść zdjęcia
Hela, osoba która będzie wiedziała jak usunąć znak wodny, będzie wiedziała też jak podrasować zdjęcie żeby wyglądało bardziej kolorowe, ostrzejsze, uwierz mi że znając program do obróbki zdjęć można robić cuda z fotkami, to jest walka z wiatrakami więc dalej podtrzymuję swoją tezę że nawet jak wykorzystają moje zdjęcie do swoich potrzeb to i tak będę dumny że to właśnie moje jest to wyróżnione😀
@Jarosław, też jestem dumna z tego, że komuś podobają się moje zdjęcia do tego stopnia, że muszą je mieć 😀 Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby były na nich moje podpisy (źródło skąd pochodzą)
Na kradzież przepisów ciężko coś poradzić. Tak naprawdę ciężko udowodnić, że przepis został skopiowany. Prowadzę bloga o tematyce cukierniczej, publikuję przepisy, które przekazała mi mama i babcia a także znajomi u których próbowałam przeróżnych ciast. Uwierzcie mi, mnóstwo przepisów powtarza się na innych blogach. Po prostu są mniej i bardziej znane ciasta. Czasem lista i ilość składników na kilku blogach jest identyczna. Nie pamiętam skąd pochodzą wszystkie przepisy, które mam i w tym momencie ktoś mógłby mieć do mnie pretensje, że ukradłam przepis. Ja jednak zastrzegłam na moim blogu, że to nie są moje autorskie przepisy a po prostu przepisy, które latami były gromadzone. Zdjęcia oczywiście wykonuję samodzielnie i dopiero kilka dni temu wpadłam na to by zabezpieczać je znakiem wodnym. Tak jak pisałam - czasem ciężko udowodnić kradzież przepisu, ale kopiowanie cudzych zdjęć to dla mnie szczyt bezczelności.
poziomka916 napisała (25 listopada 2014 05:40)Na kradzież przepisów ciężko coś poradzić. Tak naprawdę ciężko udowodnić, że przepis został skopiowany. Prowadzę bloga o tematyce cukierniczej, publikuję przepisy, które przekazała mi mama i babcia a także znajomi u których próbowałam przeróżnych ciast. Uwierzcie mi, mnóstwo przepisów powtarza się na innych blogach. Po prostu są mniej i bardziej znane ciasta. Czasem lista i ilość składników na kilku blogach jest identyczna. Nie pamiętam skąd pochodzą wszystkie przepisy, które mam i w tym momencie ktoś mógłby mieć do mnie pretensje, że ukradłam przepis. Ja jednak zastrzegłam na moim blogu, że to nie są moje autorskie przepisy a po prostu przepisy, które latami były gromadzone. Zdjęcia oczywiście wykonuję samodzielnie i dopiero kilka dni temu wpadłam na to by zabezpieczać je znakiem wodnym. Tak jak pisałam - czasem ciężko udowodnić kradzież przepisu, ale kopiowanie cudzych zdjęć to dla mnie szczyt bezczelności.Tak żeby dokładnie wyjaśnić, bo sporo ludzi, nie bardzo wie w czym jest problem😛rzepisy (same przepisy jako takie) nie są objęte prawami autorskimi. Przecież nie wyobrażacie chyba sobie, że ktoś zastrzeże przepis na pomidorówkę. Prawami autorskimi objęty może być opisany waszymi słowami sposób wykonania. I teraz: jeżeli ktoś na swoim blogu użyje dokładnie tych samych składników co wy, ale wykonanie opisze swoimi słowami to nie ma żadnego problemu. Jeżeli natomiast wszystko żywcem skopiuje z waszego bloga to problem jest i można, a nawet należy w z tym walczyć. Tak samo, a nawet jeszcze bardziej, należy walczyć z kopiowaniem waszych zdjęć. A gadanie w stylu, że przecież to nie ma sensu, bo i tak nic nie da się zrobić jest po prostu głupim gadaniem. I właśnie dlatego nic nie da się zrobić, bo nic nie robicie. A samo z pewnością się nie zrobi.
ok. Ali to walcz i życzę powodzenia w walce z wiatrakami😀, trzymam kciuki za wygraną sprawę, bo o ile udowodnię że jest to moje zdjęcie to co mam zrobić, podać taką osobę do sądu, szkoda mi czasu i kasy na głupoty bo jak dla mnie to szkoda jest za mała, ale tak jak wspomniałem, trzymam kciuku za Twoją wytrwałość w walce z niczym.
Jarosław napisał (25 listopada 2014 09:56)ok. Ali to walcz i życzę powodzenia w walce z wiatrakami😀, trzymam kciuki za wygraną sprawę, bo o ile udowodnię że jest to moje zdjęcie to co mam zrobić, podać taką osobę do sądu, szkoda mi czasu i kasy na głupoty bo jak dla mnie to szkoda jest za mała, ale tak jak wspomniałem, trzymam kciuku za Twoją wytrwałość w walce z niczym.O tym właśnie mówiłem. Jeżeli uważasz, że szkoda ci czasu i że to głupota to nic nie rób. Twój wybór. Mi nie szkoda i nie uważam, że to głupota. Dlatego twierdzę, że można z tym coś zrobić. I nie jest to walka z wiatrakami. To całkiem realne zwycięstwo.
NA tej stronie są reklamy adsense. Wystarczy kliknąć i powiadomić google że na stronie są kradzione treści, Dać ze dwa przykłady i strona ma po koncie w AdSense , a jak będą mieć pecha to wylecą z wyszukiwarki - zawsze to coś 😉
Przeczytaj może jakie są to kradzione zdjęcia... czy tylko tytuł przeczytałeś? Ludzie, opamiętajcie się czasem. Na szczęście to "zgłaszanie" tak nie działa...
Rafale. Ze zrozumieniem poproszę mój wpis przeczytać jeszcze raz.
srk76 napisał (25 listopada 2014 15:10)NA tej stronie są reklamy adsense. Wystarczy kliknąć i powiadomić google że na stronie są kradzione treści, Dać ze dwa przykłady i strona ma po koncie w AdSense , a jak będą mieć pecha to wylecą z wyszukiwarki - zawsze to coś 😉No i to jest całkiem niezły sposób. Tyle tylko, że akurat na tej stronie (tej z tematu wątku) chyba - tak mi się wydaje - kradzionych treści nie ma.
srk76 napisał (25 listopada 2014 15:19)Rafale. Ze zrozumieniem poproszę mój wpis przeczytać jeszcze raz.Tak, przeczytałem i nadal sugeruję całą lekturę wątku. Ani tam nie ma kradzionych zdjęć, ani przepisów.