Najlepiej zorganizować sobie pracę, jeśli robię jedno nie robię innych rzeczy (np. w czasie gotowania dżemu nie dryluję owoców), dlaczego? Bo padniemy z przemęczenia a nic nie zrobimy. Najpierw wszystkie owoce czyścimy i obieramy po kolei, kiedy skończymy z jednymi odstawiamy je i już (np. te na soki można zasypać cukrem i odstawić), dopiero później wszystkie po kolei układamy w słoiki np. na soki, a na samym końcu gotujemy dżemy i konfitury. Nauczyłam się tego jak pewnego roku moja mama zostawiła mnie samą z zaprawami. Co do przepisów znam jeden najprostszy i najskuteczniejszy jeśli chodzi o kompoty i soki. Owoce układamy w słoikach warstwami ok. 4 cm owoców, ok 1 cm cukru. Odstawiamy na kilka godzin (może być cała noc) aż owoce puszczą sok, następnie zamykamy słoiki w garnki z wodą i gotujemy jakieś 20 minut żeby słoiki się zamknęły. W ten sposób uzyskamy idealny sok z malin czy porzeczek (idealny na przeziębienie). Można też owoce zasypać w misce i odstawić a następnie przełożyć do słoików i zalać pozostałym sokiem. Jedyna wada to ta, że może wytworzyć się galaretka 😀 A czarny bez zasypujemy cukrem, czekamy aż puści trochę soku, gotujemy kilka minut, odcedzamy i rozlewamy w malutkie słoiczki - idealny na gorączkę (tylko nie może długo stać otwarty). Pozostałe owoce można przesypać cukrem i zrobić drzem.
https://twitter.com/AlternatKitchen
https://www.facebook.com/alternativekitchenblog?ref=stream&fref=nf