Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄
Czasem, chyba nie czasem, a raczej dość często pod wpływem jakiegoś bliżej nieokreślonego impulsu, robimy coś na szybko chociaż pracochłonne. Zdarza mi się to (przyznaję) dość często. Przeważnie powodem jest tylko(?!) chęć wywołania uśmiechu na "gębach moich Wiedźm". Wczoraj było to, tu jedna porcyjka, która znikła w "trąbie powietrznej", takie sobie ...... a jak to jest u Was 😀
Ja często mam czekoladowe impulsy i w takich sytuacjach każdy kto jest w zasięgu mojej kuchni jest obdarowywany tymi przysmakami. Ostatnio eksperymentowałam z truflami z białej czekolady a dzisiaj z szybkimi owsianymi ciasteczkami z czekoladą😀Co do pracochłonnych rzeczy to po dzisiejszym impulsie stworzyłam tort czekoladowy z czekoladowym nadzieniem w polewie czekoladowej udekorowany czekoladowymi truflami....czeka w lodówce na jutrzejszy ranek i zdjęcia😀
Czekolada gorzka to mój przysmak, nawet 90%, wtedy właśnie czuję smak czekolady, ale innych jej "odmian" też nie omijam łukiem, a jeśli już to mniejszym niż długość ręki (mojej oczywiście😉...)
Aśka, chyba "naród" uwierzył że to robione Twoje i moje ...z nudów. Widocznie nie wygłówkowano, że to raczej "...ku radości rodzinki ..."Teraz wszyscy szykują się na akcje, konkursy. Ech ...