Było ekskluzywnie blinowo, to teraz schodzimy na padół ażeby powiedzieć, że słonina już nie taka, jak kiedyś. Prosiaki pędzone na sztucznej paszy, czy jaka (...)
Zacznę po szkolnemu: Z każdym mięsem jest tak, że każden jeden woli inną część. Weźmy na ten przykład wołowinę. Sołtys Szuwaśko najwięcej uważa skórę, (...)
Coś mnie ogarnęło. Leń, a może jesień. Przepyszne czebureki , upichcone wczoraj w ramach Tatowych biesiad czekają i proszą żeby je zapodać, a ja co zacznę coś (...)
To ile pierogów zjecie, śmigiełki rośmialne? Dziesięć? Piętnaście? Góra dwadzieście? No więc kiedy was zapytają, ile chcecie czebureków, nie mówcie, że więcej (...)
Szedł stary Pałąk po lesie dumając, co dzień ten przyniesie: czy z procy ustrzeli wiewiórkę, czy weźmie na sposób przepiórkę, czy też borsuka na strzępy (...)
Z tą rybą to było tak. Wyjazd Maciaszczyka przedłużał się, widać powodzenie miał w polowaniu albo u sikorek. Jedno sobie dobre, drugie sobie, ma się rozumieć, (...)
Zeszłej środy mówi do mnie tatko, przyjdź ty do mnie, synek, w sobotę po obrządku, pomożesz dla mnie marchew i buraki pastewne dla kózek kopcować. Nu, (...)
Poszedłem ja w gości do Czerpaka Dżona, pociotka mojego ze strony mamuli. Wyjechał on lat temu z osim do Hameryki żeb na snopowiązałkę ichniej waluty (...)
Ostatnio polska gęś owsiana jest na topie. Zachwalają ją wszystkie tuzy polskiego kucharstwa, które są w telewizorni: i Grzegorz Łapanowski, i Karol Okrasa, i (...)
Ogórkowy miodowy deser na słodko z ogórków bez skórki
7201Zapisz
Jest taka stara kresowa, szalennie odkrywcza myśl, żeby wodniste łączyć z solidnym, podobnie jak kwaśne ze słodkim, a śliwowincję z zagrychą. Z tej szkoły (...)
Psze pana, prze piórki pan życzy może? - zawołała panienka w takim jednym sklepie. Kogo przeć mam? – nie mogłem dojść tołku, na wszelki wypadek zaglądając dla (...)
Eeech... Kartacze... Wielkie, pyszne, solidne ale muślinowo delikatne kluchy. Kiedy dobrze naszykowane, do jedzenia nie potrzeba zębów, bo po naciśnięciu (...)
Oj, ta kiszka! Niby taka prosta i oczywista, a tyle w niej aromatu! Jednocześnie mięciutka i chrupiąca. Jedzenie biedoty godne najlepszych stołów. Gdybym miał (...)
Kilka dni temu nazad przyszedł był do mnie Garłuszko Kazimierz, wiecie, ten, co naprawia kultywatory. Przyszedł i mówi, że zgryza ma. Jak na polu robi, to (...)
Drodzy czytelnicy, w dzisiejszym odcinku Kącika Poezji Pastewnej przedstawiamy twórczość poety rolniczego, Fiedoruka Walerego. Jego wiersz Dzik winny, marchew (...)
No, wydębiłem recepturę. Tatko mówił „tylko ty, synek, nikomu nie przekazuj jej. Na blogu możesz podać, ale nikomu innemu to nie”. Taki tajemniczy don Pedro z (...)
Kasza nigdy mi się nie udawała. Zawsze powstawał glut, którym można by było tynkować kurniki. W końcu na jednym forum znalazłem przepis, dzięki któremu jest (...)
Tak mnie jakoś wzięło ostatnio na mniej popularne rodzaje mięsa. Tym razem padło na gęsie serducha. Może to nie to samo, co jagnięce, ale delikatne i miłe w (...)
Przedwojenny Białystok nie był tak homogeniczny, jak obecny. Huczało tam od tradycji, kultur, religii i języków; istny worek różności. Wstrząśnięty, zmieszany. (...)
Jak zobaczyłem wątróbkę i serca indycze w gieesie w Paździerzownicy, to się nie powstrzymałem i zanabyłem większa ilość. Dawno ich już nie jadłem, a specjał to (...)
Ranek wstał jak zwykle o tej porze roku, znaczy się że późno. Radziulis Czesław dawno już z kamieniami z pola wrócił, a Pałąkowa szalała przy siódmym cieście (...)
No i znowu wyszło mi coś, co kwalifikuje się do cyklu „Smaczna kupa”. Nie żebym specjalnie tak zrobił, tak jakoś samo wyszło, czyli czytaj kiepskie (...)