Bibuła filtracyjna - gdzie kupić?

Hydepark

Przepisy

Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄

Przeglądasz wątek Bibuła filtracyjna - gdzie kupić? w dziale Hydepark.

#1 28 września 2013

Aloha,kto mi powie gdzie kupić bibułę filtracyjną? potrzebuję przesączyć nalewkę 😀Dzięki.

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#2 28 września 2013

można kupić na allegro , pozdrawiam 😀

#3 28 września 2013

Dzięki, coś w sieci namierzyłem, allegro pewnie też... a coś w jakimś naziemnym komuś udało się znaleźć?

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#4 29 września 2013

czesc,moim zdaniem filtry do kawy doskonale sie nadaja,sam je czesto uzywam.

Jestem kucharzem z 25-letnia praktyka,gotowalem naWegrzech,w Austrii,Niemczech i Polsce.Kuchnie wegierska znam od podszewki,tam uczylem sie gotowac(mieszkalem tam 10 lat).Znam tez calkiem niezle kuchnie weganska(praktyka w Niemczech i Polsce)
Do tej pory gotuje z pasja.Gotowanie to nie tylko moj zawod,to takze moje hobby.

#5 29 września 2013

Genialnie, dzięki 😀

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#6 29 września 2013
Ostatnio edytowany 29 września 2013

Rafał, kiedyś używałem filtry do kawy, ale pewniejsza jest siatka drukarska, taka do sitodruku. Nie mówiąc o tym, że można ja wyprać i używać wielokrotnie to filtrowanie jest naprawdę super. Nie wiem do czego Ci potrzebna, ale zorientuj się w Sanepidzie. Możesz tutaj zobaczyć:http://www.equimed.pl/index.php/cPath/161_389Kto kupił o może Ci odsprzedadzą jakąś małą ilość.

#7 29 września 2013

Kazik, bawię się w nalewki. Zobaczę jak pójdzie z filtrami do kawy 😀

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#8 29 września 2013

Witam - filtry do kawy przy kilku litrowych ilościach nalewki raczej się nie sprawdzą - u mnie przynajmniej kilka lat temu okazały się porażką .Gdyby gdzieś dorwać woreczki muślinowe - zawsze w starych książkach kucharskich były polecane .Ale czy w dzisiejszych czasach jeszcze istnieją - tego nie wiem .Chętnie sam bym kupił bo też mam trochę filtrowania - jakaś nalewka malinowa by się znalazła i może i coś innego na dokładkę .Pozdrawiający

Dziadek Janek z Wilczego Jaru
#9 29 września 2013

W "mojej" książce piszą o bibule filtracyjnej, jedyne co w sieci znalazłem to:http://destylacja.com/pl/c/Bibuly-i-saczki-karbowane,-filtracja/222Ale nie wiem ile tego jest za 2.50zł i ile jej potrzebuję do przefiltrowania kilku litrów napoju...

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#10 29 września 2013

Nie tak dawno zarejestrowałem się na adres " Alkohole domowe " i tam jest coś takiegohttp://alkohole-domowe.pl/product-pl-461-siatka-do-filtrowania-moszczu.htmlale jakoś nie widzę specjalnie więcej danych do tego ustrojstwa pewnie trzeba poszukać na necie co zacz za gagatek i jaką ma przepustowość o przydatności do filtrowania nalewek nie zapominając .Jest tam adnotacja - zapytaj o produkt - więc może i coś więcej można się dowiedzieć.Miłego wieczoru

Dziadek Janek z Wilczego Jaru
#11 29 września 2013

Jest jeszcze coś takiego - ale raczej to wszystko dotyczy większych gabarytów i trzeba by z tego zaledwie rąbek wykorzystaćhttp://www.biowin.pl/szukaj?cc_sort=&cc_sort_type=&cc_pg=1&query=filtr&cat_id=&x=7&y=11

Dziadek Janek z Wilczego Jaru
#12 30 września 2013

witam,piszesz ze przy kilkulitrowych ilosciach sie nie sprawdza ,przeciez zawsze mozna zmienic filtr,jesli sie zapycha,nie rozumiem jak sie nie sprawdzaja.pozdrawiam,a Ty Rafal napisz,co z tego wyszlo.

Jestem kucharzem z 25-letnia praktyka,gotowalem naWegrzech,w Austrii,Niemczech i Polsce.Kuchnie wegierska znam od podszewki,tam uczylem sie gotowac(mieszkalem tam 10 lat).Znam tez calkiem niezle kuchnie weganska(praktyka w Niemczech i Polsce)
Do tej pory gotuje z pasja.Gotowanie to nie tylko moj zawod,to takze moje hobby.

#13 30 września 2013

Napiszę jak będę filtrował na razie mi się "robią" 😉

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#14 30 września 2013

Filtry do kawy się sprawdzają, ale filtrowanie przez nie trwa. Lepiej jest, gdy kupi się takie naczynie do parzenia kawy - do stawiania na kubek, wkładania do niego filtra, wsypywania kawy i przelewania wrzątkiem. Dużo sprawniej idzie niż przy wkładaniu filtra do lejka. Ja ostatnio jeszcze odkryłam, że świetnie można filtrować przez bawełniane płatki do demakijażu wkładane do lejka. Tylko się zastanawiam, czy to do końca higieniczne. Woreczki muślinowe bywają w TKMaxxie. Wprawdzie rzadko, ale można upolować.

#15 30 września 2013

Witam U mnie się nie sprawdziło bo być może lata temu były inne filtry do kawy niż dziś - a może dlatego że całkiem inaczej idzie filtrowanie czystego nastawu a całkiem inaczej osadów dennych które zatykają wkłady w try miga - np.nalewka malinowa .Kawę jednak robi się w temperaturze a tu zaledwie się wszystko sączy - lub nie .Kiedyś filtrowałem przez stare bawełniane poszewki pościelowe - ale to jednak robota jednorazowa bo jestem zbyt leniwy żeby to wszystko potem prać .Miłego filtrowania

Dziadek Janek z Wilczego Jaru
#16 30 września 2013

Niestety filtr do kawy to słaby pomysł, dla testu przesączyłem sok z pigwy i kapało strasznie długu, nie na moje nerwy... przetestuję jeszcze tetrę 😀

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#17 1 października 2013

Rafał napisał (29 września 2013 13:25)Kazik, bawię się w nalewki. Zobaczę jak pójdzie z filtrami do kawy 😀No "tośmy bracia nalewkowiczowi" 😉. W zasadzie "przy produkcji"nie mam mętnych, ale jeżeli już muszę filtrować produkty alkoholowe to używam właśnie siateczki drukarskiej do sitodruku. Mam większy kawałek i po włożeniu do sitka wstawionego w większy lejek, w miarę potrzeby przesuwam płótno w lejku by zatkane już otworki nie blokowały przepływu.Jedno takie filtrowanie daje klarowny płyn, a samo filtrowanie trwa bardzo krótko. Podejrzewam, że Twoim mieście jest kilka zakładów produkujących reklamy z użyciem sitodruku.

#18 1 października 2013

WitajcieBabcia używała do cedzenia mleka - cedziłka - czyli ściereczki tetrowej - tego samego materiału tylko oczywiście w innym kawałku używała do cedzenia soku z malin czy sera białego twarogowego domowej roboty .Proponowałbym najpierw przeprać tą pieluchę przynajmniej z raz żeby nie było na niej tych paprochów które zawsze się gdzieś tam na materiale znajdą .A siatkę do sitodruku jak gdzieś dorwę to na wszelki wypadek też się zaopatrzę - jeśli nie do alkoholu to choćby do jakichś innych prac zawsze może się przydać .Nie do końca jestem pewien czy taka siateczka nie zachodzi w jakąś reakcję pod wpływem alkoholu - oby nie - ale jednak zagrożenie występuje - lepiej się upewnić - może tragizuje - ale już tak jakoś mam ostrożnie na wszelki wypadek bo licho nie śpi a wątrobę mamy jednak tylko jedną .Pozdrawiający

Dziadek Janek z Wilczego Jaru
#19 3 października 2013

ja testowałem tetrę i nie było żadnych problemów 😉 dość szybko no i bez wpływu na smak, co jest chyba najważniejsze

Zapraszam na mój blog: Pomysły na obiad - Obiading.pl
#20 3 października 2013

w obi widziałam ostatnio nylon do filtrowania wina i bardzo gęste sitka. z filtrami do kawy mam kiepskie doświadczenia, czasem potrafią się rozkleić.wszystko, co miało być odcedzone wylądowało mi w przefiltrowanym płynie, delikatnie rzecz ujmując szlag mnie trafił 😉

#21 3 października 2013

W Obi nie mogłem namierzyć kącika alkoholika ostatnio 😉 Muszę jeszcze raz podjechać...

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#22 5 października 2013

Dziadek Janek napisał (1 października 2013 11:13)WitajcieBabcia używała do cedzenia mleka - cedziłka - czyli ściereczki tetrowej - tego samego materiału tylko oczywiście w innym kawałku używała do cedzenia soku z malin czy sera białego twarogowego domowej roboty .Proponowałbym najpierw przeprać tą pieluchę przynajmniej z raz żeby nie było na niej tych paprochów które zawsze się gdzieś tam na materiale znajdą .A siatkę do sitodruku jak gdzieś dorwę to na wszelki wypadek też się zaopatrzę - jeśli nie do alkoholu to choćby do jakichś innych prac zawsze może się przydać .Nie do końca jestem pewien czy taka siateczka nie zachodzi w jakąś reakcję pod wpływem alkoholu - oby nie - ale jednak zagrożenie występuje - lepiej się upewnić - może tragizuje - ale już tak jakoś mam ostrożnie na wszelki wypadek bo licho nie śpi a wątrobę mamy jednak tylko jedną .PozdrawiającySiateczka jest odporna nawet na aceton, w żadne reakcje nie wchodzi z żadnymi produktami spożywczymi, tak więc możesz ją śmiało używać. Ja stosuję ją od ... prawie 40 lat (!!!!) jejku, dopiero zdałem sobie z tego sprawę. Pranie, a właściwie umycie jej po użyciu w "Ludwiku" czy innych środkach do mycia naczyń jest wystarczające. Oczywiście przed pierwszym użyciem porządnie wyprać należy w "Ludwiku" i wyparzyć wrzątkiem, po prostu przelewając wrzątek przez siateczkę rozłożoną na jakimś "ruszcie".Pozdrawiam

#23 6 października 2013

Rafał napisał (3 października 2013 12:39)W Obi nie mogłem namierzyć kącika alkoholika ostatnio 😉 Muszę jeszcze raz podjechać...u nas był taki z balonami na wino, słoikami, beczkami do kiszenia kapusty itp. wielka sterta niedaleko kas, bo chyba już chcą zamknąć sezon przetworowy.

#24 6 października 2013

Kazik45 napisał (5 października 2013 22:57)Siateczka jest odporna nawet na aceton, w żadne reakcje nie wchodzi z żadnymi produktami spożywczymi, tak więc możesz ją śmiało używać. ...siateczka nie może wchodzić w reakcję z rozpuszczalnikami i alkoholem, bo nie nadawałaby się do sitodruku. że też tyle lat pracując w drukarni nigdy nie pomyślałam, jak skarb był pod ręką 😉

#25 17 października 2013

janiolka napisała (6 października 2013 11:33)Kazik45 napisał (5 października 2013 22:57)Siateczka jest odporna nawet na aceton, w żadne reakcje nie wchodzi z żadnymi produktami spożywczymi, tak więc możesz ją śmiało używać. ...siateczka nie może wchodzić w reakcję z rozpuszczalnikami i alkoholem, bo nie nadawałaby się do sitodruku. że też tyle lat pracując w drukarni nigdy nie pomyślałam, jak skarb był pod ręką 😉Ano, ja pomyślałem ileś tam lat temu, bo akurat potrzebowałem filtr przy ściąganiu wina. Miałem tego od licha i ciut (z odpadków), które de facto były w fabryce wyrzucane do śmieci. Zaopatrzyłem kilkanaście osób w ten niezniszczalny(!) filtr.