Wczoraj przeczytałam taką wiadomość: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10011220,Magda_Gessler_otwiera_w_Lodzi_restauracje__I_to_az.htmljak widać, większość komentarzy prezentuje negatywny stosunek do osoby i jej medialnego sposobu działania.Od momentu pojawienia się tych rewolucyjnych programów, na forach i blogach trwa dyskusja na ten temat.Ja obejrzałam wyrywkowo kilka fragmentów (trafiłam przypadkiem), bo nie jestem w stanie obejrzeć całego programu.Tego szoł dla naiwnych, którzy uwierzą, że brudne ściery, śmierdzące mięso i pijany barman to sama zastana prawda.Drażni mnie zachowanie prowadzącej, ten prostacki język, którego używa zarówno w stosunku do ludzi z danej restauracji, jak i do widza.Tak, jakby tylko przekleństwami można było zdobyć autorytet pracowników lub do czegoś ich przekonać.Obrzydzenie mnie ogarnia na widok włosów wytrząsanych nad wazą z zupą.To jest tym większe rozczarowanie, że znałam wcześniej M.G z książek.Mam taką pracę zbiorową, wydaną w latach 90-tych ("Scenariusze przyjęć") i postrzegałam MG jako babkę z klasą.A zobaczyłam w tv... - wolę nie pisać.Ale mam pytanie do Was: czy byliście kiedyś w lokalu, którego właścicielką jest MG?Co możecie powiedzieć o jedzeniu, bo wystrój sal jest tu mniej istotny.Ja jadłam raz ciastka z jakiegoś lokalu w Warszawie, przez nią firmowanego.Ale nie pamiętam nazwy, bo to goście przynieśli ze sobą.Pytam dlatego, że te nowe lokale pojawią się niedaleko mojego domu.Chyba nie mam ochoty wydawać tam dużą kasę.No, może raz, z ciekawości - jak się pouczanie innych do własnego podwórka. 😀