Przepisy z torebki

Hydepark

Przepisy

Dołącz do nas w 5 sekund - zbieraj i dodawaj przepisy, zgłaszaj nowe blogi, dyskutuj na forum i wyłącz reklamy 😄

Przeglądasz wątek Przepisy z torebki w dziale Hydepark.

#1 5 października 2009

Osobiście nie mam talentu do gotowania. Kiedyś na blogu Oli chciałem zapodać sposób przygotowania zupy z torebki, żurek śląski ... niestety zostałem zbesztany, że jak to przepis z torebki na blogu, przecież wszyscy będą drwić 😉Jak jest na Waszych blogach? Czy blogerowi kulinarnemu nie uchodzi gotować i pokazywać na blogu takich "przepisów z torebki" (zupy, ciasta, itd.)? 😀Bo wiecie, jeśli dodajecie takie przepisy, to ja lecę zakładać mojego bloga kulinarnego zupy-z-torebki.pl 😉R.

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#2 5 października 2009

Ha ha ha... 😀)A pewnie, że nie wypada 😉 Z torebki to możesz najwyżej cukru dosypac 😉

#3 5 października 2009

😀😀 zakładaj zakładaj bloga....Ogólnie nie robię z "torebek" ,kiedyś jak było modne ciasto "kopiec kreta" to kilka razy zrobiłam.. nawet nie było złe ale to uuuu dawno temu. Kiedyś też moja siostra wypatrzyła w jakimś dodatku kulinarnym "Claudii" barszcz biały z torebki do którego trzeba było dodać chrzan i muszę powiedzieć ze był nawet dobry...😀 😀

#4 6 października 2009

jeśli ktoś umie gotować to ciężko go skusić na zupę z torebki 😀 ale powiem szczerze, że jak nikt nie widzi to i ja czasem zgrzeszę jakimś specyfikiem w proszku, który po zalaniu wrzątkiem staje się pseudozupą 😉

#5 6 października 2009

Jem zupę z makaronem z torebki, szczególnie przypasowała mi cebulowa, z serem albo warzywna.Zajadam ją z samego rana, tylko wtedy gdy wybieram się na grzyby. Przygotowuję dużo świeżej bazylii i dodaję ją jak zupa jest gotowa do jedzenia. Jeszcze trochę pieprzu i pycha 😀 To tak na rozgrzewkę 😀Nie mam nic przeciwko, jeśli nie jest to podstawą wyżywienia 😀

#6 6 października 2009

Myślę, że blog o gotowaniu z torebki znajdzie wielu amatorów...A ja jak się spieszę, to mam sprawdzoną pieczarkową instant , rozpuszczaną we wrzątku. Ale to też sztuka - z wrzątkiem zbija się trochę w grudki, więc najpierw rozpuszczam w małej ilości zimnej przegotowanej wody i dopełniam wrzątkiem i wtedy jest ok. Podaję z grzankami - chleb pokrojony w kostkę , podsuszony w mikrofalówce. To też moja zupa awaryjna, jak córka marudzi np. przy wątróbce...

#7 6 października 2009

Oczywiście pomysł bloga z torebki to był taki żart przy okazji tematu, bardziej interesowało mnie co o tym sądzicie i czy publikujecie takie "przepisy". Reasumując dobrze, że mnie Ola powstrzymała 😀

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#8 6 października 2009

po co opisywac przepisy z torebki - jak przepis jes na torebce;ludziom smakuja takie rzeczy , bo producenci wiedza co dodac do srodka - aby nasze kubki smakowe reagowaly pozytywnie;potrawy z torebki wypaczaja smak; tyle lat ludzie gotowali bez wspomagaczy;cieszyli sie smakiem zwyklych ziemniakow, kielbasy z miesa a nie z wypelniaczy, z zupy na wywarze warzywnym a nie na kostce bulionowej;przeciez zrobienie przecietnego polskiego obiadu nie jest zadnym wyczynem: upiec/usmazyc kawalek miesa, ugotowac ziemniaki i skomponowac dowolna surowke - to mozna zrobic i zjesc w przeciagu max godziny; i zgagi po tym leczyc nie trzeba

#9 6 października 2009

@Anulka: celowo ująłem "przepisy" w cudzysłów 😉

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#10 6 października 2009

Czasami również korzystam z gotowych produktów. Staram się jak najrzadziej, ale zdarza się 😀

#11 31 lipca 2011

Ja "torebkowych" dań nie jadam, ale myślę, że taki blog -o ile te dania z torebek byłyby uzupełniane jakimś własnymi dodatkami, a nie tylko przepisaniem instrukcji z opakowania - miałby swoich fanów. sporo osób nie lubi/nie umie gotować i żywi się głównie daniami z torebek, więc pewnie zainteresowałoby ich jak takie potrawy urozmaicić.

#12 31 lipca 2011

Ja zupek z torebki nie jadam, bo boję się co oni zmielili na ten proszek. Z torebki to co najwyżej warzywa na patelnię, choć też ostrożnie, bo raz trafiłam na ostrą blaszkę podczas jedzenia.

#13 2 sierpnia 2011

Jeśli chodzi o dania z torebki, różne pomysły na coś tam to u mnie to nie przejdzie. Przyznaję mam w szafce biały barszcz z torebki i chyba czerwony (na wypadek wyjazdu i pozostawienia Połówka na pastwę losu). Z gotowców używam sosów chilli w butelkach (chyba, że w końcu znajdę jakiś na prawdę dobry przepis na nie), majonezu, musztardy (ale to jako takie gotowce raczej nie traktujemy).

#14 2 sierpnia 2011

Pamiętajcie, że pomysł na bloga był mój 😛

Rafał
smakosz na blogu kulinarnym Oli
#15 2 sierpnia 2011

Rafale, zmartwię Cię bo jest dużo blogów, które korzystają z przepisów z torebki😉 Przy okazji robiąc małą reklamę firmom

#16 2 sierpnia 2011

Dań z torebki nie dodaje na bloga, tym bardziej że zazwyczaj takiego jedzenia po prostu nie jadam.Ale trzeba oddzielić dwie sprawy - z przepisu umieszczonego na opakowaniu/torebce produktu typu czekolada, mąka, cukier mogłabym skorzystać jeśli byłby interesujący, natomiast przepis z torebki z zastosowaniem np. zupki w proszku, już mnie nie interesuje 😀 Aczkolwiek znajdą się i amatorzy takich przepisów 😀

#17 3 sierpnia 2011

Ja robię dania z torebki, jeśli naprawdę mi się spieszy albo mam lenia. Kiedy tak nie jest, wolę jednak posiedzieć trochę dłużej i pozbawić się niepotrzebnej chemii. 😉Za to umieszczania przepisów z torebki na blogach nie rozumiem. Każdy może przeczytać sobie instrukcję.

#18 3 sierpnia 2011

A ja tam używam czasem, podkreślam czasem gotowców - np. kremu tortowego czy sosu do rozrobienia z jogurtem. Zdarzyło mi się nawet wpleść w dania sos słodko - kwaśny ze słoika... ale to jest ostateczność. Każdemu z nas czasem brakuje czasu i szukamy pomysłu na szybkie danie. Nie widzę w tym nic złego, aby czasem podpowiedzieć innym, że można coś w kuchni wykorzystać.Podobnie z kostkami bulionowymi - stronię od nich, ale w rzadkich, awaryjnych sytuacjach wykorzystuję.

#19 8 sierpnia 2011

Zdarza mi sie uzywac gotowcow (barszcz na wigilie z kartonika, te galaretowate cosie firmy na "K" do robienia bulionu, kiedy nie mam akurat zamrozonego wlasnego, gotowa pizza od czasu do czasu, pasty curry...), ale kiedy tylko moge, wole wszystko robic sama. Blog z przepisami z torebki? Jesli w formie zartu, to czemu nie 😀

#20 19 sierpnia 2011

Jak dla mnie się nie godzi robić dań torebkowych. No nie uchodzi! 😀 Co innego od bidy użyć budyniu w proszku np: do sernika to nie jest zrobienie samego budyniu. To powinien umieć każdy.Jako takich nie uważam używanie majonezu czy musztardy jak wspomniała Malwinna. To nie do końca półprodukty. Ja sama bardzo rzadko posiłkuję się proszkami. Nawet mając romans z Knorrem to do dziś te produkty leżą niewykorzystane.

#21 28 sierpnia 2011

Ja kiedyś byłam torebkomonster - był taki makaron z grzybami, już gotowy - wystarczyło wsypać do garnka, zalać wodą i pogotować - uch, jakie to było pyszne. Albo Bolognese Winiary... yumi.A potem się przeprowadziłam, zaczęłam gotować i teraz torebkowe jedzenie mnie odrzuca. Uodporniłam się na wzmacniacze smaku i wyczuwam je na kilometr. Z tego powodu odrzuciłam też kostkę rosołową - czuć ją chemią. Ale czasem, tylko czasem, muszę, po prostu MUSZĘ zjeść zupkę chińską 😄

#22 24 października 2011

A ja czasem lubię proszkowe dania zwłaszcza, że w tygodniu nie mam czasu gotować, ale jem zdrowo, dania obiadowe Profibry z błonnikiem, pyzy, kopytka, kluski śląskie i faszeruje różościami, bo lubię. A jak mam czas to piekę chleb rustykalny 😀 mniam. Staram się za to omijać zalewajki obiadowe, choć podobno nie są niezdrowe?

#23 12 listopada 2011

Całkowicie nie rozumiem, co złego jest w zamieszczaniu przepisów z torebki na forach, czy blogach - masa ludzi nie potrafi ich przyrządzić pomimo instrukcji, więc pomysł strasznie mi się podoba. Zwłaszcza, że gdy się dużo pracuje to gotowanie jest na dalszym planie! A ja poluję na dania obiadowe w proszku i mam takich masę 😀 A to fajny i szybki pomysł na draniki z mięsem i pyzy z białym serem http://profibra.nazwa.pl/przepisy/